Robert Stępień

Emocje, energia

Nie ma złych emocji i nie ma złej energii.

Emocji nie trzeba uwalniać! Po latach uwalniania, zorientowałem się, że emocje są tylko sygnałem, informacją, z której należy skorzystać. Można oczywiście uwalniać złość, ale ona jest po coś i będzie tak długo, aż się połapiemy do czego jest nam potrzebna. Jej uwolnienie jest jak wyłączenie lampki informującej o jakiejś potrzebie i nie ma sensu. Emocje wystarczy przeżyć.

Nie ma złej energii. Energia jest neutralna jak prąd w gniazdku. Może kogoś kopnąć, ale to nie znaczy że jest zły, to znaczy, że użyliśmy go przeciwko sobie, zamiast dla siebie. Kłopot zatem nie jest w uwalnianiu, ani nawet w transformacji, ale w zorientowaniu się, co do czego służy i jak to wykorzystać. Mówienie, że coś jest złe, albo negatywne, jest zwykłą, nie mającą sensu oceną. Ot tyle.